Dzień 26

Turyści wracając z wy-wczasów nad morzem, wędzoną rybkę ze sobą zabierają 🙂 Rybołów podobne ma zwyczaje 😉 Przelatując nad mierzeją, świeżutką prosto z wody, w dalszą podróż ze sobą zabiera. Dzisiaj w liczeniach pomagał Oliwier Myka wraz z grupą ptasiarzy z Wielkiej Brytanii. Dominowały kobuzy – 10, leciały też 3 sokoły wędrowne, pustułka, rybołów, 2 błotniaki stawowe, 2 krogulce. Nadal lecą jerzyki – 24. Od rana kręciły się sójki, nie mogąc się zdecydować w którym kierunku i w końcu 70 poleciało na wschód. Fot. T. Kozakiewicz

Dzień 25

Kolejny dzień za Nami. Dziś liczenie w towarzystwie Andrzeja Chwieruta. Pogoda dopisuje, ptaki troszkę mniej, za to turyści… dopisali jak nigdy w tym sezonie. Odwiedziło Nas ponad 200 osób 😛 Od samego rana bardzo ładnie leciały wróblaki – najliczniej zięby i czyże. Z każdym dniem odnotowujemy również wzrost liczby migrujących sójek – dziś 63. Jeśli chodzi o drapole to jedynie kobuzy nadal nie zawodzą i dają popisy na niebie. Pozostałe gatunki jedynie zaznaczyły swoją obecność.

Dzień 24

Dziś pomimo lepszej pogody, ptaków nieco mniej. Od samego rana słońce świeciło tak, że choć nadal wiało mocno z południa to pod koniec liczenia było już upalnie jak w sierpniu. A skoro temperatury sierpniowe to i jerzyki nadal śmigają jak w wakacje. Dziś znów ponad 50 ptaków. Wśród szponów najciekawszy był drugoroczny samiec błotniaka stepowego oraz kobuzy pięknie polujące wokół wieży na ważki. Zdjęcia A. Janczyszyn

Dzień 23

Jeżeli ktoś zastanawia się czy warto odwiedzić Nasz punkt liczeń w tak wietrzną pogodę to podpowiemy – warto 🙂
Poranek była całkiem przyjemny i do 9 towarzyszyło nam słońce potem niestety już tylko deszcz, początkowo przelotny później już niestety ciągły aż do końca liczeń. Nie zniechęciło to jednak ptaków do migracji i końcowe wyniki można uznać za bardzo satysfakcjonujące. Już od rana leciały kobuzy, których łącznie zanotowaliśmy prawie 20 do tego dorosłe sokoły wędrowne w liczbie 7 😉 Nadal licznie lecą błotniaki stawowe, dziś w towarzystwie 4 młodych błotniaków zbożowych. Mimo tej burej aury kolejny dzień obecne były jerzyki – najliczniejsze stado liczyło 46 osobników. Wszystkie jerzyki leciały na wschód więc można przypuszczać że jeszcze się z nimi zobaczymy 😉

Dzień 22

Poranek był straszny! Zimno, mokro i do domu daleko. Dziwna mgła przetaczała się nad wieżą i pierwsze co z niej wyleciało to 48 kruków w zupełnej ciszy!! Pierwsze fotony można było łapać dopiero po 10 a przy życiu trzymała herbata. Dopiero później rozkręciły się ptaki i dzień okazał się całkiem niezły. Błotniak stawowy 18, krogulec 13, myszołów 11, kobuz 3, trzmielojad 2, błotniak zbożowy, rybołów, sokół wędrowny – 1. Zaczyna pojawiać się liczniej sójka – 27, jerzyki nadal – 12 i pierwszy gawron. W liczeniach pomagała Ela Lesner i Danuta Terkowska 🙂

Dzień 21

Dzisiaj pogoda wyjątkowo nie sprzyjała liczeniom. Rano mgła, potem deszcz 🙁 Jednak okazuje się, że ptakom to nie przeszkodziło. Wynik nie odbiega od tych z poprzednich, pogodnych dni. Poleciały: 2 krogulce, 5 kobuzów, 10 błotniaków stawowych, 2 rybołowy. Ostatnio codziennie rano lecą dwa jerzyki, już zaczęłam się zastanawiać czy to nie miejscowe. Jednak nie, dzisiaj poleciało ich aż 26 🙂

Dzień 20

Kolorowe żagle, w tle Frombork- to dzisiaj widok przyciągający wzrok. Sobota, na wieży wielu turystów. Ptaków za to niewiele, te lecące trzymały dystans. Były 4 kobuzy, 9 myszołowów, 2 błotniaki stawowe, młody błotniak łąkowy i zbożowy, oraz rybołów z dorszem w szponach. Leciały też 2 jerzyki 🙂

Dzień 19

Dziewiętnasty dzień liczeń. Słonecznie, lekki wiatr z zachodu i do tego piątek. Aż chciałoby się polecieć a nie było komu. Młody kobczyk o ósmej za nim krogulec, potem długo, długo nic i dwa śmigłowce – niczym wypasione ważki. Tuż przed końcem jeden dorosły kobuz.

Dzień 18

Dzisiaj było lepiej niż wczoraj, czy przedwczoraj 🙂 Wiał lekki południowy wiatr, pierwszy kobuz pokazał się na niebie przed 8-ą, a po nim zaraz następny. W sumie przeleciało 18 kobuzów, 3 krogulce, błotniak zbożowy, błotniak stawowy i rybołów. Przed 12-tą wiatr ustał całkowicie i ptaki przestały lecieć całkowicie 🙁

Dzień 17

Dzisiejszy dzień upłynął pod hasłem -może jutro będzie lepiej! Rankiem przeleciało stado kruków i jerzyk. Potem długo…długo…nic, dopiero koło południa 3 kobuzy, a na zakończenie dnia 3 myszołowy.